Rozrywkowi argentyńczycy

Argentyńscy tenisiści nie lubią monotonii.

Przyjechali na tenisowe, otwarte mistrzostwa Polski niezłą paczką i nie dość im emocji dostarczanych przez walki na korcie. Wieczorami spotkać ich można w miejscowym kasynie, gdzie grają w karcięta, wyciągając z zaokrąglonych portfeli coraz to nowe milionowe banknoty. A że dodatkowe wrażenia nie pozostają bez wpływu na sportowe wyniki można się przekonać patrząc na turniejowa drabinkę. Rozstawiony z nr. 3 Franco Davin ugrał cztery gemy w pierwszej rundzie pzreciw Hiszpanowi Felixowi Mantilli; Marcelo Charpentier, którego w wolnych od tenisa chwilach wspomaga duchowo niczego sobie blondynka, też nie zdołał dotrzeć do drugiej rundy; Christian Miniussi odpadł po meczu z Włochem Stefano Pescosolido (to akurat nie wstyd), natomiast Gaston Etlis skompromitował się w spotkaniu 1/8 finału, grając przeciwko Włochowi Diego Nardiso.

 

Korty do tenisa ziemnego - w Warszawie - www.wykladzinyotwock.pl

 

W nocy poprzedzającej mecz spotkałem Etlisa w kasynie. Szło mu nieźle, na korcie natomiast umierał pod ciosami byłego mistrza Wimbledonu juniorów. Intensywne życie nocne jest w poznańskim turnieju bardzo ostro weryfikowane, szczególnie przez wszechobecny upał. Większość zawodników dobrze znosi słońce. Na mecze z udziałem Polaków zjawia się dobrze ponad 1000 osób, szczelnie wypełniających trybunę wokól kortu centralnego. Można również pogratulować poznaniakom tenisowego wyrobienia. Klaszczą, kiedy trzeba, nie zachwycając się prostymi piłkami wpakowanymi w siatkę, nawet gdy po drugiej stronie stoi nasz. - Panie, tu przyjemnie przyjść - usłyszałem rozmowę dwóch starszych panów - na piłkę od paru lat przestałem zaglądać, bo się po prostu boję.

 

Nawierzchnia kortów tenisowych - w Warszawie - www.wykladzinyotwock.pl

 

źródło: materiały prasowe Przegląd Sportowy 28-30 lipca 1995 r.